Dlaczego znowu trafiam do podobnej relacji? Schematy z dzieciństwa w dorosłym życiu

2026-08-19


O schematach, które mogą powtarzać się w dorosłym życiu

Kiedy kolejna relacja zaczyna przypominać poprzednią, łatwo zadać sobie pytanie: "Dlaczego znowu mi się to przydarzyło?"

Czasem pojawia się też trudniejsza myśl: "Może to ze mną jest coś nie tak?"

Nie. Powtarzający się schemat nie oznacza, że świadomie wybierasz osoby, które mogą cię ranić. I nie oznacza, że jesteś za to odpowiedzialna.

To, czego doświadczamy we wczesnych relacjach, może wpływać na to, co później wydaje nam się znajome, normalne lub przewidywalne. Jeśli od dzieciństwa miłość była połączona z napięciem, krytyką, koniecznością zasługiwania na uwagę albo ciągłym dostosowywaniem się do czyjegoś nastroju, podobna dynamika może w dorosłości nie zostać od razu rozpoznana jako sygnał ostrzegawczy.

To, co znamy od dzieciństwa, nie zawsze jest dla nas dobre. Może jednak stać się czymś, co rozpoznajemy jako znajome i przewidywalne,  nawet wtedy, gdy jednocześnie nas rani.

Dlatego czasem ignorujemy pierwsze sygnały. Tłumaczymy czyjeś zachowanie stresem, trudnym dzieciństwem lub własną nadwrażliwością. Granice mogą wydawać się egoistyczne, a powiedzenie "nie" , niebezpieczne. Możemy też nauczyć się bardziej obserwować potrzeby i emocje drugiej osoby niż własne.

To nie jest jednak wyrok ani "program", z którego nie można wyjść.

Pierwszym krokiem może być po prostu zauważenie schematu i zadanie sobie pytań:

Co w tej relacji wydaje mi się dziwnie znajome?
Kiedy zaczęłam wątpić w siebie?
Dlaczego tak trudno było mi postawić granicę?

Nawet po odejściu z relacji możemy tęsknić,  niekoniecznie dlatego, że relacja była dobra, ale dlatego, że więź, przywiązanie i nadzieja na zmianę mogą być bardzo silne.

Dostrzeżenie schematu nie służy obwinianiu siebie. Służy odzyskiwaniu wyboru.

Bo kiedy zaczynamy rozumieć, co było dla nas przez lata "normalne", możemy stopniowo uczyć się rozpoznawać coś nowego: relację, w której nie trzeba zasługiwać na szacunek, spokój i bezpieczeństwo.

Share